homemailmapaUlubione

Ciekawostki i psychotesty » Boże Narodzenie: czas życzeń, prezentów i spotkań

2009-12-22 09:01:45 · CDS ·

Święta to wydarzenie, które co roku jest obecne w naszej firmie, w jej kontaktach z klientami i kontrahentami. Jest to czas życzeń, czas prezentów, czas spotkań gwiazdkowych. Jakie zasady etykiety związane z tym szczególnym okresem należy zastosować wobec osób, z którymi współpracujemy?

Przede wszystkim należy pamiętać, że są to święta o charakterze religijnym, a to bardzo delikatna materia. Etykieta nakazuje postępować ostrożnie tak, żeby nikogo nie urazić. A urazić można chrześcijan (np. stosując wobec nich zbyt świeckie formy lub zapominając o tym, że prawosławni i obchodzą święta 13 dni później), niewierzących i tych, którzy wyznają inne religie.

Z okazji świąt organizuje się w firmach okolicznościowe imprezy. Można wyróżnić trzy typy: całkowicie świeckie, pozbawione akcentów religijnych przyjęcie czy spotkanie gwiazdkowe (takie samo jak w przeciętnej amerykańskiej firmie), świecki opłatek (łamanie się opłatkiem, pojawienie się tła muzycznego w postaci kolęd (akcent polski i katolicki), opłatek o charakterze katolickim (rozpoczyna go modlitwą zaproszony ksiądz, śpiewa się wspólnie kolędy). Wybór typu przyjęcia zależy od specyfiki firmy i składu osobowego jej pracowników. Jednak wydaje się, że ze względu na polską specyfikę i powszechne przywiązanie do tradycji (nawet przez osoby, które nie deklarują swojej religijności) organizowanie przyjęć pierwszego typu ma swoje uzasadnienie tylko w firmach międzynarodowych czy zagranicznych. Ale tak wcale nie musi być. Nie należy obawiać się, że urazimy uczucia cudzoziemców. Potraktują oni obce dla nich zwyczaje jako "uroczy lokalny folklor" lub podejdą do nich ze zrozumieniem kierując się zasadami savoir vivre i etykiety (jeżeli jesteśmy za granicą obowiązuje nas miejscowy savoir vivre i należy szanować miejscową tradycję i obyczaje).

Przebieg przyjęcia świątecznego i etykieta obowiązująca w jego ramach są takie same jak w wypadku innych przyjęć biznesowym. Jedyna różnica pojawia się w momencie składania życzeń. Obyczaj polski skłania do całowania się w policzki w trakcie ich składania. Podczas składania takich życzeń często panowie całują panie w rękę. Międzynarodowa etykieta nakazuje markowanie całowania. Większość cudzoziemców (przede wszystkim pań), z nielicznymi wyjątkami (np. Hiszpanie zwyczajowo całują się faktycznie w policzki), gdy zostaną faktycznie pocałowani, są zaskoczeni, a niekiedy oburzeni (znany jest przypadek, gdy Polak w USA został oskarżony o molestowanie seksualne, bo pocałował Amerykankę w rękę podczas powitania). Warto też zauważyć, że coraz więcej Polaków (przede wszystkim Polek) coraz bardziej negatywnie odbiera takie faktyczne całowanie. Markujmy więc zatem całowanie w policzki i w rękę, pozwalając sobie na faktyczne całowanie tylko w odniesieniu do osób, które naprawdę dobrze znamy i wiemy, że na pewno nie zareagują negatywnie. Panowie całując kobiety w rękę powinni pamiętać, aby nie podnosić jej do ust tylko zniżać głowę do ręki.

Składając życzenia na przyjęciu gwiazdkowym czy "opłatku", trzeba pamiętać, że chociaż panuje na nim z reguły nieoficjalna i swobodna atmosfera nie należy zapominać o precedencji (jest ona nie tylko wyrazem hierarchii, ale również szacunku). Dlatego trzeba starać się składać życzenia we właściwej kolejności poczynając od zwierzchników.

Życzenia składane przez telefon, osobiście (nie przez pośredników, np. sekretarkę) świadczą o szczególnym szacunku i sympatii, wadze jaką przywiązuje się do kontaktów z dana osobą. Coraz bardziej rozpowszechnioną ostatnio formą składania życzeń świątecznych jest sms i e-mail. Podręczniki savoir vivre i etykiety biznesu raczej ją odradzają. Z jednej strony bowiem świadczy to o tym, że pamiętamy o osobach, którym składamy w tej formie życzenia, z drugiej zaś jest dowodem na to, że za bardzo na tych osobach nam nie zależy. Dlatego etykieta podpowiada składanie życzeń w formie tradycyjnej, pisemnej, najlepiej na kartce świątecznej, którą wysyłamy w kopercie. Życzenia piszemy ręcznie i to tylko piórem. Gotowe druki lub życzenia pisane na komputerze wysyłamy wyłącznie osobom, których osobiście nie znamy.

Jaka powinna być treść życzeń? Dostosowujemy ją do konkretnych osób, jeśli znamy ich "zwyczaje religijne". I tak do osób, o których wiemy, że są praktykującymi chrześcijanami wysyłamy takie życzenia: "Z okazji Świat Bożego Narodzenia życzymy Błogosławieństwa Bożego (lub "Błogosławieństwa Bożej Dzieciny" lub "Błogosławieństwa Chrystusa nowo narodzonego") czy "Z okazji Świąt Bożego Narodzenia życzymy Obfitych łask Bożych" (takie życzenia zawsze składamy biskupom, kapłanom, osobom zakonnym). Osobom, o których wiemy, że są chrześcijanami, ale nie znamy stopnia ich religijności życzymy: "Zdrowych, radosnych, spokojnych, błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia" (akcent religijny jest tu w słowie "błogosławionych" i nazwie "Bożego Narodzenia"). Osobom zdecydowanie niewierzącym życzymy np.: "Zdrowych i wesołych Świąt oraz szczęśliwego Nowego Roku" (por. H. i T. Zgółkowie, Językowy savoir-vivre. Praktyczny poradnik posługiwania się polszczyzną w sytuacjach oficjalnych i towarzyskich, Warszawa 2001, s. 83-84).

Jeżeli nie wiemy zaś, jaki jest stosunek danej osoby do świąt, najlepiej zastosujmy formuły przyjęte w dyplomacji. W każdym języku są one inne, bo każdy krąg kulturowy ma swoją specyfikę. Najbardziej "religijne" (bo pojawia się nazwa "Boże Narodzenie" ) są życzenia w języku polskim: "Wesołych Świąt Bożego Narodzenia i Szczęśliwego Nowego Roku". W innych językach wygląda to tak: "Merry Christmas and Happy New Year"; "Joyeux Noël et Bonne Année"; "Frohe Weihnachten und ein gutes Neues Jahr" (por. J. Sutor, Korespondencja dyplomatyczna, Warszawa 2008, s. 462).

Elegancką formą składania życzeń "firmowych" do ważnych klientów jest dołączenie ich do drobnego, ale dość kosztownego prezentu (portfel, wieczne pióro - trzeba tylko pamiętać, aby nie powtarzać każdego roku tego samego prezentu) czy kosza ze słodyczami (ewentualnie z owocami i winem).

W Polsce nie ma obyczaju obdarzania się prezentami poza domem z okazji świąt. Obyczaj taki występuje w Mikołajki, ale ma raczej wymiar lokalny i środowiskowy. Zwyczaj ten występuje jednak w wielu krajach zachodnich oraz USA i rozpowszechnia się w środowiskach biznesowych, szczególnie, gdy pozostają one w stałych kontaktach z zagranicznymi firmami. Prezenty wręczane z tej okazji w pracy nie powinny być zbyt tanie (oznacza to lekceważenie) ani zbyt drogie (to może zbytnio zobowiązywać lub sugerować jakieś dodatkowe intencje). Prezent ma być znakiem pamięci i życzliwości, ale trzeba uważać, aby nie były odczytany przez osobę obdarowaną (czy inne osoby) jako przejaw złośliwości. Podarujemy np. komuś dezodorant i zostanie to odczytane jako sugestia, że ten ktoś się nie myje lub alkohol ("lubi sobie popić"). Po otrzymaniu prezentu, od razu go rozpakowujemy (pozostawienie go zapakowanego może zostać odczytane jako lekceważenie) i okazujemy swoją radość mówiąc: o tym właśnie marzyłem. I oczywiście, bardzo dziękujemy.

 

Autor: Stanisław Krajski

Źródło: Sekretariat. Pismo sekretarek i asystentek (za GazetaPraca.pl)

projekt i realizacja: evl.plwww.evl.pl