homemailmapaUlubione

Aktualności » Podkarpacie w ogonie

2010-01-05 08:36:10 · CDS ·

Jesteśmy w ogonie regionów pod względem zainteresowania inwestorów. Naszymi perłami są podregion tarnobrzeski i rzeszowski, który jest w krajowej czołówce ośrodków, do których chętnie przychodzą wysokie technologie

Dane dotyczące województwa są przygnębiające. Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową w swoim najnowszym raporcie ocenił atrakcyjność poszczególnych województw. Podkarpacie nie błyszczy. Na szesnaście regionów zajmuje 13 miejsce. Co gorsza nasza pozycja zamiast poprawiać, pogarsza się. W 2008 i w 2007 roku zajmowaliśmy jeszcze 12 pozycję w rankingu. A w 2005 roku jedenastą.

W rankingach spadamy

Autorzy raportu oceniając pozycję regionów brali pod uwagę kilka czynników. Z tego zestawienia wynika, że w dół ciągnie nas zwłaszcza dostępność transportowa i rynek zbytu. Słabo jest u nas też z infrastrukturą społeczną, która też brana jest pod uwagę przy badaniu atrakcyjności inwestycyjnej. To nic innego jak liczba teatrów, kin, hoteli, domów kultury czy restauracji. Za to przodujemy w bezpieczeństwie powszechnym, i nawet nieźle radzimy sobie w infrastrukturze gospodarczej. Pod tym względem zajmujemy miejsce dziesiąte. Owa atrakcyjność gospodarcza to instytucje otoczenia biznesu, ośrodki naukowo-badawcze, liczba targów, wystawy, strefy ekonomiczne. W statystykach pomaga nam też kategoria zasoby i koszty pracy. Pod tym względem zajmujemy siódme miejsce w kraju. Mamy po prostu najniższe zarobki w kraju i dość dużą armię osób chętnych do pracy.

Coś, na co koniecznie trzeba zwrócić uwagę, to aktywność samego województwa wobec inwestorów. Pomimo, że powinniśmy się raczej rozpychać łokciami i sami szukać inwestorów, zajmujemy pod tym względem dopiero dwunaste miejsce w kraju! Bardziej zaangażowana od nas w poszukiwanie inwestorów jest np. Warmia i Mazury.

W rankingu województw pod względem zainteresowania inwestorów zewnętrznych od lat pierwsze skrzypce gra Śląsk. Zaraz za nim jest Dolny Śląsk. Miejsce na podium należy też do Mazowsza. Na szarym końcu są województwa Polski Wschodniej. Ostatnie należy do lubelskiego, przedostatnie do podlaskiego, a trzecie od końca do świętokrzyskiego. Spośród regionów wschodnich wyprzedzamy jedynie warmińsko-mazurskie.

Rzeszowska gwiazda

Ale Podkarpacie w raporcie IBnGR może znaleźć i lepsze wiadomości. Ponieważ każde z województw jest zróżnicowane wewnętrznie, autorzy raportu podzielili każde z nich na kilka podregionów. Pozytywnie na tle regionalnej, podkarpackiej szarzyzny wyróżniają się dwa nasze podregiony: tarnobrzeski i rzeszowski.

Pierwszy z nich jest na dziesiątym miejscu w kraju, na kilkadziesiąt wszystkich podregionów, pod względem zainteresowania nim przemysłu. Radość z tego faktu może przesłaniać tylko fakt, że jeszcze w roku 2008 ten sam podregion zajmował piąte miejsce w kraju.

O jego atrakcyjności świadczy duża liczba wykwalifikowanych pracowników, ponadprzeciętna liczba absolwentów, wolne tereny w strefie ekonomicznej, mało terenów chronionych. Wśród stron słabych autorzy raportu wymienili jedynie duży dystans od morza i zachodniej granicy.

Ale jeszcze bardziej cieszą wyniki podregionu rzeszowskiego. Zajmuje dziesiąte miejsce w kraju w dwóch kategoriach. Rzeszów wraz z przyległościami okazał się, na tle kraju, bardzo atrakcyjny dla działalności usługowej i zaawansowanej technologicznie. Zwróćmy uwagę właśnie na wysokie technologie. Pod tym względem rzeszowski podregion jeszcze w roku 2008 zajmował trzynaste miejsce w kraju. Wg danych za rok poprzedni podskoczyliśmy o dwa oczka. To największy awans w kraju! Takiego postępu nie odnotował żaden podregion. Wzrost miał jeszcze tylko podregion trójmiejski, ale tylko o jedno miejsce, z szóstego wskoczył na piąte. A warto zauważyć, że podregion wrocławski spadł o jedną pozycję, z piątego na szóstą.

Autorzy raportu nie rozwodzą się zbyt na temat powodów awansu podregionu rzeszowskiego. Kwitują to jednym zdaniem, że zawdzięczamy to względnej poprawie zasobów pracy i stanu ochrony środowiska przyrodniczego.

Naukowcy badając atrakcyjność podregionów dla działalności zaawansowanej technologicznie zwracają uwagę na kilka najważniejszych czynników obrazujących dany podregion: dostępność transportową, chłonność rynku, jakość zasobów pracy, infrastrukturę gospodarczą.


 

DLA GAZETY

Małgorzata Kucharska, Podkarpacki Klub Biznesu

Nasz region jest naprawdę fajny i atrakcyjny. Nie jest jeszcze upchany inwestycjami, można znaleźć atrakcyjne tereny. Mamy też fantastyczne, transgraniczne położenie. Przecież z naszymi wschodnimi sąsiadami także można zrobić parę ciekawych biznesów.

Coś, co zatrzaskuje nam drzwi, jak dotąd skutecznie, do większego rozwoju inwestycyjnego, jest dostępność komunikacyjna. To nasz główny hamulec. Sprawę definitywnie rozwiązałaby budowa autostrady, na którą tak czekamy od lat. Ale czy ona rzeczywiście powstanie tak, jak mówią plany? Czy powiedzie się zamiar i ta droga zostanie wybudowana do roku 2012? Trzeba w to mocno wierzyć i być optymistami.

Czekając na autostradę i może jeszcze drogę ekspresową, my musimy wykazać większe zaangażowanie w szukanie i zachęcanie inwestorów. Akcji promocyjnych, wychodzenia do firm nigdy za wiele, zwłaszcza w sytuacji, gdy w rankingach się niestety spada i zajmuje jedno z ostatnich miejsc w kraju.

Bardzo też istotne jest korzystanie z funduszy unijnych na przygotowanie, zbrojenie terenów inwestycyjnych. Jeśli damy firmom dobre warunki, na pewno do nas zapukają.

 

Autor: Małgorzata Bujara

Źródło: Gazeta Wyborcza Rzeszów

projekt i realizacja: evl.plwww.evl.pl