homemailmapaUlubione

Ciekawostki i psychotesty » Zatacznik-wytłacznik i metrampaż, czyli najśmieszniejsze nazwy zawodów

2009-06-17 08:53:10 · CDS ·

Wiecie co szyje szyjak? Czym zajmuje się zatacznik-wytłacznik i rozbieracz-wykrawacz? A metrampaż? Jeśli nie, to przeczytajcie.

 

Wiele z kiedyś popularnych zawodów teraz już nie istnieje. Jest to na przykład stelmach, czyli osoba naprawiająca koła u wozów i bryczek. Teraz zawód ten jest całkowicie zapomniany. Można powiedzieć, że współczesną odmianą tej profesji są zakłady wulkanizacyjne.

Czym zajmował się foryś? Człowiek ten miał dość niewdzięczny zawód. Szedł bowiem przed karetą i badał, czy droga jest bezpieczna. Jego narzędziem pracy była trąbka (za dnia) i świeca (w nocy). Pomagał on osobie powożącej zaprzęgiem. Kiedyś w wojsku polskim był konnym ordynansem oficera.

Wspomniany wyżej zatacznik-wytłacznik pracuje w cementowani. Obsługuje wózki transportujące surowce do pieca. Z kolei rozbieracz-wykrawacz to po "polsku” po prostu rzeźnik. Pracuje przy krojeniu półtusz wieprzowych, ćwierćtusz wołowych, tusz cielęcych i baranich. Metrampaż to po prostu składacz. Osoby pełniący tę funkcję są wysoko wykwalifikowanymi pracownikami drukarni. Wykonują skład ręczny lub maszynowy potrzebny do druku typograficznego.

Z pracy giloszerów korzystamy na co dzień. To właśnie osoby wykonujące ten zawód są odpowiedzialne za powstawanie na banknotach specyficznych lini, znaków graficznych, niezwykle skomplikowanego tła i mikrodruków.

Szyjak zajmuje się... szyciem. Konkretnie szyciem piłek. Robi to ręcznie, łącząc ze sobą wcześniej przygotowane łaty.

Giloszerzy, to oni są odpowiedzialni za powstawanie na banknotach znaków graficznych, tła i mikrodruków.

Rozporządzenia i ustawy to z reguły bardzo nudne lektury. My jednak polecamy przejrzenie rozporządzenia ministra gospodarki i pracy z grudnia 2004 roku. Jest to rozporządzenie "w sprawie klasyfikacji zawodów i specjalności dla potrzeb rynku pracy oraz zakresu jej stosowania”. To właśnie tam znaleźliśmy kilka zawodów, które, delikatnie mówiąc, dość mocno nas zaintrygowały.

Znacie czarnoskórego aktora z "Akademii policyjnej”? Gdyby profesjonalnie zajmował się naśladowaniem dźwięków zostałby sklasyfikowany jako imitator efektów dźwiękowych. Zawód ciekawy, choć z pewnością wymaga niemałego talentu. A i usta się przy tym muszą nieźle namęczyć.

Nieco mniej wdzięcznym, przynajmniej z nazwy, która u niektórych wywołuje gęsią skórkę jest operator reaktora. Tak, chodzi o reaktor jądrowy. Niestety, nie wiemy czy ta praca jest dobrze płatna. Równie, a może nawet bardziej odpowiedzialna jest funkcja układacza i konserwatora spadochronów. Nie trudno sobie wyobrazić co się stanie, jeśli pracownik układający i konserwujący spadochrony nie przyłoży się do powierzonych mu zadań...

Przeglądając listę zawodów natrafiliśmy na dwie kolejne ciekawe profesje, obie związane z branżą drzewną. Jest to parzelniczy drewna i manipulant drewna okrągłego. Ten drugi zajmuje się oceną przydatności drewna i racjonalnym jego rozdziałem.

W rozporządzeniu ministra odnaleźliśmy też topiarza fryty. Czym zajmuje się ten człowiek? Pracuje przy piecach do wytapiania rzeczonej fryty. Jest ona później wykorzystywana do produkcji szkliw ceramicznych.

Wielu z nas korzysta z przeróżnych automatów z napojami i jedzeniem. Wrzucamy monetę, naciskamy przycisk, a w otworku u dołu wylatuje (chociaż bywa, że nie wylatuje) wybrany przez nas smakołyk. Co dzieje się później z wrzuconymi przez nas pieniędzmi? Ich zabranie to zadanie dla... wybieracza monet.

Ciekawym zawodem jest też profesja mamki. Z racji jego specyfiki wykonują go tylko kobiety. Mamki bowiem zajmują się karmieniem piersią cudzych dzieci.

Na wyobraźnię wielu działa zawód sekserki. Najczęściej wykonują go kobiety. Zajmują się one określaniem płci piskląt. Chociaż ten akurat zawód był już wielokrotnie opisywany i komentowany.

 

Autor: Jakub Pikulik

Źródło: Gazeta Lubuska

projekt i realizacja: evl.plwww.evl.pl